Święta kojarzą się głównie z rodzinną atmosferą, celebrowaniem ważnych wydarzeń czy pysznym jedzeniem. Nie wszędzie jednak są to główne ich wyznaczniki. W wielu miejscach na świecie powody i okoliczności świętowania mogą naprawdę zadziwić. A co istotne, nie świętują tylko i wyłącznie ludzie!

W tajskim mieście Lopburi, około 150 kilometrów od Bangkoku, ostatnia niedziela listopada jest wielkim świętem, podczas którego bawią się głównie… małpy. Makaki w tamtym regionie bardzo zintegrowały się z mieszkańcami, są więc licznie zapraszane na Monkey Buffet, gdzie serwuje się im owoce i warzywa. Małpia uczta odbywa się na cześć boga Ramy, który zgodnie z legendą, razem z armią małp odniósł zwycięstwo nad wieloma swoimi wrogami. Społeczeństwo wierzy, że małpy przynoszą im szczęście i fortunę, dlatego są one ważną częścią ich codziennego życia.

Jak się okazuje, podczas świąt jedzenie nie musi pełnić tylko typowej dla siebie funkcji, ale także służyć do… „walki”. La Tomatina to popularna hiszpańska bitwa na pomidory. Początek tej tradycji sięga roku 1945, kiedy to miała miejsce pierwsza stoczona walka. Odbyła się ona w mieście Buñol, miejscowości znajdującej się w prowincji Walencja. Zwyczaj ten przetrwał do dzisiaj i obchodzony jest raz w roku w ostatnią środę sierpnia. Jest to zarazem punkt kulminacyjny trwającej cały tydzień fiesty. Urząd miasta organizuje regularne dostawy pomidorów, które są przywożone ciężarówkami, a każdego roku udział w tego typu zabawie bierze coraz większa liczba turystów. Zasady? Tylko jedna – rzucaj, w kogo chcesz, ale tak, by nikt nie został ranny.

À propos brudzenia się… W stanie Georgia w USA ludzie konkurują ze sobą w skokach na brzuch w błoto, a tłum cieszy się, gdy zostanie ochlapany! Podczas corocznego festiwalu The Summer Redneck Games, potocznie nazwanego olimpiadą wieśniaków, można nie tylko skakać w błoto, ale również sprawdzić się w takich konkurencjach jak: rzut deską klozetową do celu lub plucie pestkami dyni!

Wszystkim, którzy lubią rywalizację, polecamy udanie się na należącą do Chile Wyspę Wielkanocną (Rapa Nui), na której co roku na przełomie stycznia i lutego odbywa się święto pod nazwą Tapati. Podczas dwutygodniowego festiwalu prezentowana jest bogata kultura i sztuka polinezyjska. Mają wówczas miejsce zmagania sportowe oparte na dawnych tradycjach rdzennej ludności wyspy. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety rywalizują w wyścigach z kiściami bananów w ramionach. Trasa biegu wiedzie dookoła jeziora w kraterze Rano Raraku. Inną konkurencją podczas święta Tapati jest zjazd ze zbocza wulkanu na pniu bananowca (haka pei). Wygrywa osoba, która utrzyma się na nim najdłużej.

A osobom, które nie są zainteresowane sportową rywalizacją, polecamy celebrację popularnego na świecie “Holi”. Holi to hinduistyczne święto wiosny, które odbywa się na przełomie lutego i marca podczas pełni księżyca. Według legendy tego dnia zginął zły duch, który nazywał się właśnie Holi. W tym dniu hindusi obrzucają się kolorowymi proszkami i oblewają wodą. Co ciekawe, festiwal stał się tak popularny, że odbywa się już na całym świecie, również w Polsce.

Któryś festiwal Was zaciekawił? A może słyszeliście o innym nietypowym święcie?